Czy miała moralne prawo nie pożyczać pieniędzy siostrze z małymi dziećmi?

– Ogólnie rzecz biorąc, już piąty miesiąc siostra z mężem przesiadują na kanapie i to mając dwójkę małych dzieci! – Z oburzeniem w głosie opowiada trzydziestotrzyletnia Agata – Szwagier jeszcze wiosną został zwolniony i wciąż szuka pracy. Mówi wszystkim, że nie ma pracy w Warszawie. On nie będzie jakimś tam zwykłym magazynierem. Wyobrażasz to sobie?

Młodsza siostra Agaty, Ada, jest mężatką od pięciu lat. Zaraz po ślubie Ada urodziła syna a rok temu urodziła drugiego, płynnie migrując z urlopu macierzyńskiego na kolejny urlop macierzyński. Teraz siedzi w domu z dwójką dzieci. Jej mąż do niedawna radził sobie z obowiązkami żywiciela rodziny, a ponadto Ada nigdy nie miała specjalnych wymagań: nie chodziła do salonów kosmetycznych, nie rozpieszczała siebie modowymi nowinkami i nie kupowała niczego zbytecznego.

Starczało im na proste życie – jedzenie, niezbędne ciuchy, płacenie za rachunki i chodzenie do parku rozrywki z dziećmi raz na kilka tygodni. Starczało im aż do zeszłej wiosny, kiedy to mąż Ady, Maks, został zwolniony.

– Oczywiście, zapłacili mu za wszystko, co było prawnie wymagane: dostał odprawę wartości dwóch pensji i pieniądze za niewykorzystany  urlop, za co żyli do tej pory ! – opowiada Agata – Teraz najwyraźniej skończyły im się pieniądze. Siostra zadzwoniła do mnie wczoraj i poprosiła o pożyczkę. Mówi, że nie ma już nic w domu do jedzenia i pilnie potrzebujesz przynajmniej mieszanki mleka, aby nakarmić dziecko oraz czegoś do jedzenia, aby starszy syn nie chodził głodny. Zapytała, czy mogę pożyczyć im z mężem trochę pieniędzy?

Relacje sióstr – trzeba to powiedzieć – od dzieciństwa nie są najcieplejsze, więc fakt, że Ada zadzwoniła do Agaty z prośbą o pomoc, już wiele mówi. Najwyraźniej musi być im naprawdę ciężko.

– Na pewno zadłużyli się wszędzie, gdzie tylko można było! – wzdycha Agata – U koleżanek, u sąsiadki, u mamy. Chodzenie drugi raz do tych samych osób jest niekomfortowe, więc szuka nowych “ sponsorów “. Przyszła i kolej na mnie!

Agata nie chce być – jak to określiła – “ sponsorem cudzego lenistwa “. Nie żałuje jej pieniędzy, zarabia teraz bardzo przyzwoicie, a kwotę kilkuset złotych (bardzo istotną dla Ady w jej obecnej sytuacji) mogłaby jej bez bólu dać, ale nie zrobi tego – dla zasady.

– Mówię jej: Ada, nie trzeba żebrać, ale pracować! – z oburzeniem tłumaczy Agata – Jeśli Twój Maks nie może znaleźć pracy i nie chce być magazynierem, to Ty idź do pracy. Ona mi na to mówi: “ Ja nie mogę, opiekuję się dziećmi! “. Taka to właśnie rodzinka. Mówię jej znów: Cóż, nie możesz pracować ani Ty, ani on, to najlepiej usiądźcie z założonymi rękami na kanapie. Tylko tutaj przypomnij sobie wspaniałe przysłowie, które nasza babcia na wsi zawsze powtarzała: kto nie pracuje, ten nie je!

– Słuchaj, ale jeśli naprawdę dzieci są głodne? Na mieszankę mleka i kaszę gryczaną z kefirem przynajmniej można by jej dać, albo jeśli nie chcesz dawać pieniędzy to chociaż zamówiłabyś produkty…

– Dzieci są głodne, ale dzieci mają rodziców! Dwie dorosłe, zdrowe osoby, które mogłyby i pole orać! Nie, uważam, że powinnam dać im cokolwiek ot tak, po prostu. Zaraz kiedy im dam, to potem przyjdzie mama, dzieci, lub jeszcze ktoś inny, aby im coś dać, a oni tam będą siedzieć i czekać, aż Maksa łaskawie zaproszą do pracy… Im szybciej zrozumieją, że trzeba samemu zarobić, tym lepiej!

***

– Jestem w szoku! – prawie płacze Ada – Ona śmie niby nazywać się moją siostrą! Wie, że mamy teraz trudny okres. Ciekawe, co ona zrobiłaby w takie sytuacji! Zaczęła mnie jeszcze pouczać, życia uczyć. Sama taka mądra niby jest!

Może to Agata nie ma racji, bo czy nie trzeba było kupić dzieciom produktów, kiedy są w tak trudnej sytuacji ? A może postąpiła słusznie i nie pozwoliła sobie wejść na głowę?

Zapraszamy do obejrzenia filmu

Oceń artykuł
Twoja Strona
Czy miała moralne prawo nie pożyczać pieniędzy siostrze z małymi dziećmi?