Zdradziłaś mnie

” Zdradziłaś mnie „ – tak powiedziała Małgorzata swojej mamie, gdy ta powiedziała córce, że spodziewa się dziecka. Mama Małgorzaty dwa lata temu wyszła za mąż po raz drugi.

Ojciec Małgorzaty opuścił rodzinę, gdy ta miała dwa lata. Po tym jego kontakty z córką ograniczyły się tylko do nieregularnego płacenia na nią alimentów i to było wszystko.

Po odejściu ojca, Gosi i jej mamie żyło się ciężko, ponieważ mieszkały w małym mieście, w którym nie było zbyt wiele pracy.

Około trzech lat temu mama Małgorzaty poznała mężczyznę, a sześć miesięcy później wyszła za niego za mąż. Dziewczyna nie miała nic przeciwko temu, bo po pierwsze, rozumiała, że matka ma prawo do szczęścia. Po drugie, mąż matki był dość zamożnym mężczyzną, a ich życie wraz z jego pojawieniem się zmieniło się tylko na lepsze. Obie jeździły na wakacje, kupowały modne ubrania, zmieniły telefony, kupiły laptop i wiele innych gadżetów.

Kiedy Małgorzata skończyła 17 lat, mama podzieliła się z nią radosną wiadomością o tym, że spodziewa się dziecka. To była jednak radosna informacja tylko dla matki, a nie dla dziewczyny, która była przyzwyczajona do tego, że jest jedynaczką i nie chciała żadnego rodzeństwa.

Gosia zaczęła mieć napady złości, które prezentowała przed matką i ojczymem, jednak to niczego nie zmieniło. Potem opuściła dom, wyjeżdżając do jakiegoś znajomego z Internetu, który mieszkał w innym mieście. Napisała do matki tylko list pożegnalny.

Mama zgłosiła sprawę na policję, jednak Małgorzata miała już 18 lat, więc policjanci niewiele mogli dla kobiety zrobić. Miesiąc później Gosia pojawiła się w domu rodzinnym i poprosiła o pieniądze. Nie chciała wracać do domu argumentując to tym, że ” nie wraca się do zdrajców „.

Niestety, jej mama i ojczym popełnili błąd, dając jej pieniądze. Od tego momentu dziewczyna zdała sobie sprawę, że rodzice zawsze jej ulegną, więc zaczęła regularnie żądać pieniędzy. Naprawdę żądać, a nie prosić.

Przez półtora roku otrzymywała od nich pieniądze, kiedy tylko tego chciała. Był to w pewnym sensie rodzaj zapłaty za ich spokój, ponieważ dzięki temu wiedzieli, że ich córka ma gdzie mieszkać, ma w co się ubrać i ma co jeść.

Gośka lubiła ten stan rzeczy: nie musiała pracować i uczyć się, a pieniądze i tak się pojawiały. W matce zaczęła widzieć żywą skarbonkę. W końcu się jednak przeliczyła: w pewnym momencie jej matka była zmęczona taką postawą córki i kiedy ta po raz kolejny zażądała pieniędzy, kobieta jej odmówiła.

Mama zaproponowała jej dwie opcje. Pierwsza opcja polegała na tym, że Gosia podejmie się pracy i sama będzie się utrzymywać i płacić za swoje zachcianki. Druga opcja zakładała powrót dziewczyny do domu i pójście na studia, a rodzice będą ją utrzymywać i spełniać jej niektóre życzenia, oczywiście w ramach jakiś finansowych granic.

Żadna z opcji nie spodobała się dziewczynie. Powiedziała, że nie ma zamiaru kontaktować się już z matką i że jej nowi przyjaciele na pewno jej pomogą. Niestety, Gosia była interesująca dla swoich przyjaciół tylko wtedy, kiedy miała pieniądze, więc kiedy je straciła, oni także odeszli. Przez brak pieniędzy i po kilku próbach ich zarobienia w pracach z niskimi pensjami, dziewczyna w końcu wróciła do domu rodzinnego.

Po powrocie do domu przeprosiła matkę oraz ojczyma i całkowicie podporządkowała się zasadom, które ustalili. Wróciła do szkoły, zdała maturę, a później dostała się na studia.

Kiedy skończyła uniwersytet podziękowała rodzicom i powiedziała, że nie trzeba było bawić się z nią w demokrację, ale wziąć pasek i porządnie złoić jej skórę.

Oto historia o demokracji w rodzinie. Nawiasem mówiąc, Gosia kocha i rozpieszcza swojego młodszego braciszka.

Zapraszamy do obejrzenia filmu

Oceń artykuł
Twoja Strona
Zdradziłaś mnie