Miałem czterdzieści jeden lat, kiedy moja teściowa Barbara przestała się do mnie odzywać przy stole.

Halina Wrzosek stanęła w progu pokoju syna i przez chwilę patrzyła, jak popołudniowe słońce kładzie się

Zaczęło się od kluczy, których nigdy nie oddałam. Nazywam się Marta Wieczorek, mam trzydzieści cztery

— Musisz zabrać matkę do siebie. Warsztat po ojcu przecież ci zostawiła! — rzucił Bartek, walnąwszy teczką

Zbigniew Kowalik nie znosił października. Po trzydziestu dwóch latach pracy zawiadowcą na tej stacji

# Niebieskie drzwi z Podlasia Nazywam się Halina Wroniak i od dwudziestu ośmiu lat prowadzę sklep spożywczy

Siedem miesięcy płacę za warsztat sam. Czynsz za halę przy Płowieckiej, prąd, kompresor, raty za podnośnik

Nazywam się Tomasz Wilczek, mam trzydzieści osiem lat i przez jedenaście lat prowadziłem warsztat samochodowy

Kiedy zmarła mama, Ola miała trzydzieści dwa lata i nagle poczuła się jak dziecko, które ktoś zostawił









