Nasze mamy nie mogły się doczekać ślubu. Nasze rodziny znały się od dawna, prawie całe życie i marzyły, że my – ich dzieci – zakochamy się w sobie. I miały rację, naprawdę się kochaliśmy.
Julek i ja dorastaliśmy na tym samym podwórku, cały czas byliśmy razem. Kiedy dorośliśmy, oświadczył mi się. Jego matka mnie kochała, często ich odwiedzałam. Nie było nawet mowy, że kiedykolwiek będę miała jakieś zgrzyty z moją teściową. Moja mama i mój mąż również mieli świetne relacje.
Nigdy nie przyszło nam do głowy, że tak silna przyjaźń tak szybko się skończy. Nieporozumienia pojawiały się od samego początku. Nie było tajemnicą, że młode rodziny chciały mieszkać oddzielnie. Postanowiliśmy wynająć mieszkanie, ale nasi rodzice mieli własne plany.
Pokłócili się o to, gdzie będziemy mieszkać. Moja teściowa powiedziała, że mają przestronne trzypokojowe mieszkanie i powinniśmy tam zamieszkać. Moja mama nalegała, żebyśmy zamieszkali z nią. Po ślubie natychmiast udaliśmy się w podróż poślubną, którą z pewnością zapamiętam na długo. W końcu nadszedł czas powrotu do domu. Po przyjeździe do mieszkania odpoczęliśmy trochę i następnego dnia postanowiliśmy odwiedzić naszych rodziców.
Przywieźliśmy prezenty dla wszystkich. Zadzwoniliśmy, aby spotkać się w domu mojej mamy i ku naszemu zdziwieniu w domu byli tylko moi rodzice. Okazało się, że podczas naszej nieobecności obie rodziny bardzo się pokłóciły, doszło nawet do rękoczynów.
Powiedzieliśmy im, że powinni najpierw porozmawiać z nami, a dopiero potem się kłócić. Nadal się nie pogodzili. Ponadto rodzice mojego męża oskarżyli mnie o bycie niegrzeczną synową, która powinna być im przede wszystkim posłuszna. Nasze relacje stały się napięte.
Jakiś czas później zaszłam w ciążę. Relacje pomiędzy rodzinami wciąż nie były najlepsze i miało to na mnie bardzo duży wpływ. Ani moja matka, ani teściowa nie chciały się pogodzić. Mój mąż zadzwonił do swojej matki, a potem do mojej i postawił im ultimatum – jeśli się nie pogodzą, przestaniemy się z nimi widywać. W końcu przestały walczyć, bo nie miały innego wyboru.







