Widziałam wyraźnie, że córka nie chciała się przyjaźnić z córką mojego przyjaciela i nie zapraszała jej na żadną uroczystość. Niestety on tego nie zrozumiał.
Mój kolega ma bardzo dziwne podejście. Jest pewien, że skoro my jesteśmy przyjaciółmi, to nasze dzieci też powinny się przyjaźnić. Skąd mu to się wzięło?
Prawdopodobnie pochodzi to od naszych rodziców. Przecież wszyscy pamiętamy ich podejście, kiedy z kolei zmuszali nas do przyjaźni z dziećmi swoich znajomych.
Znosiłam podejście moich rodziców aż do trzeciej klasy. Potem zaczął się okres nie do zniesienia. Nie interesowały mnie już te dzieci. Jeśli były obecne na moich urodzinach, to tylko dlatego, że rodzice zmusili mnie, żebym zadzwoniła i zaprosiła ich na uroczystość.
Kiedy urodziła się moja córka, od razu zdecydowałam, że zaprzyjaźni się tylko z tymi, z którymi będzie chciała. Mój przyjaciel jednak jest wściekły z powodu mojej obojętności na kwestię przyjaźni naszych dzieci.
– Dlaczego to robisz? Twoja córka jest taka piękna i mądra. Nigdy nie wda się w złą historię i na czas uchroni moją córkę od popełnienia błędu.
Z jednej strony cieszyła mnie ta ocena, bo oznaczało to, że nie popełniłam błędów w wychowaniu córki, ale z drugiej strony widzę, że moja córka nie lubi córki mojego przyjaciela.
Kiedy zaprosił nas na urodziny swojej córki, moja córeczka od razu powiedziała, że nie chce tam iść.
– Po prostu jedźmy na chwilę, spróbujmy ciasta i wróćmy – próbowałam przekonać ją.
Ale ona była nieugięta. Nie nalegałam. Tylko ja i mój mąż poszliśmy na tę uroczystość.
Kiedy mój kolega zobaczył nas tylko we dwoje, zapytał, co się stało z naszą córką, że nie przyszła.
– Ma inne zajęcia. Ma 13 lat i swoje sprawy. Co właściwie miałam zrobić? Zaciągnąć ją za włosy i patrzeć, jak siedzi tam cały wieczór ze skrzywioną miną?
Zachowanie mojego przyjaciela, który był bardzo niezadowolony z tego faktu, w końcu uświadomiło mi, że robię wszystko dobrze.
Myślę, że nasza przyjaźń również wkrótce zakończy się fiaskiem.







