W milczeniu odkręciła ciepłą wodę. A potem jej syn zakradł się do kuchni z zaciśniętymi pięściami i zaczął ją kopać. To niepojęte od kogo nauczył się takiego traktowania matki.
Syn Haliny jest żonaty od sześciu lat, a kredyt hipoteczny zaciągnął cztery i pół roku temu. Oboje z żoną zarabiali przyzwoicie i terminowo go spłacali. Niespodziewanie firma, w której pracowała synowa, zbankrutowała. Mój syn też musiał zmienić pracę. Jego nowa pensja gwałtownie spadła, a oni znaleźli się w poważnych tarapatach finansowych. Nie było innego wyjścia, jak wynająć ich mieszkanie i zamieszkać z teściową.
Halina nie sprzeciwiała się ich przeprowadzce. Charakter teściowej nie był jednak łatwy. Synowa, wręcz przeciwnie, jest osobą słodką i uległą.
Teściowa bez przerwy wchodzi do pokoju dziecięcego, robi uwagi, zagląda do szafy, sprawdza, czy wszystko tam jest w porządku. Oczywiście nie może obejść się bez porad dotyczących wychowywania dzieci. Przysłuchuje się także wszystkim rozmowom syna i żony, swobodnie wyrażając swoje poglądy, które oczywiście są jedyne słuszne.
Synowa jest na skraju cierpliwości, ale mąż radzi żonie, aby nie zwracała uwagi na matkę i nie brała jej słów do serca.
– Po prostu kiwnij głową i rób swoje. Powinniśmy być wdzięczni, mama nam pomaga, toleruje nasz bałagan, opiekuje się wnukiem… – powiedział cicho.
Tylko, że teściowa nie opiekuje się wnukiem, chyba że w skrajnych przypadkach, kiedy synowa jest zajęta z obowiązkami domowymi. Za to dziecko przysłuchuje się komentarzom babci i zaczyna uczyć się złego traktowania matki.
Pewnego ranka synowa weszła do kuchni, zobaczyła stertę naczyń. Stół zasypany okruchami, na kuchence stała brudna patelnia. Wyglądało to tak, jakby Halina specjalnie zrobiła bałagan, żeby sprowokować poranną kłótnię.
Spokojnie i cicho odkręciła wodę. Zaczęła zmywać naczynia. Wtedy jej syn wpadł do kuchni i zaatakował ją pięściami!
– Jesteś idiotką! – wrzasnął. Kopnął ją i rzucił w nią kapciem. Kobieta zakręciła wodę, wzięła dziecko i poszła do swojego pokoju, zachowując spokój.
Gdy zobaczył tę sytuację jego ojciec, nie mógł uwierzyć. . Jego żona zachowała się tak, jakby nic się nie stało. Nakazał synowi przeprosić mamę i obiecać, że coś takiego więcej się nie powtórzy.
Był przerażony, że jego syn zaczyna zachowywać się jak jego babcia. Postanowił, że musi znaleźć lepszą pracę, aby nie uczyć dziecka złych wzorców zachowań.







