Najpierw odebrała mi narzeczonego, a później próbowała poderwać męża. Dostała to, na co zasługiwała

Dawno nie byłam w swoim rodzinnym mieście przez natłok pracy, więc postanowiłam pójść do centrum handlowego, by nieco się zrelaksować i kupić prezent dla mojej przyjaciółki. Miała niedługo urodziny, więc wypadało kupić jej coś ładnego.

Weszłam do jednego ze sklepów, oglądałam i chciałam coś wybrać. W pewnym momencie zobaczyłam znajomą twarz. Okazało się, że to moja koleżanka z klasy, która kiedyś pomogła mojej mamie w markecie. Od razu mnie rozpoznała i powiedziała, że stałam się ładniejsza, że świetnie wyglądałam.

– Wiesz, widziałam twojego byłego narzeczonego Antka, przyszedł wybrać sukienkę dla swojej żony. Nie rozumiem, jak mógł cię dla niej zostawić, z charakteru wydawała się okropna – powiedziała Laura.

– W ogóle nie jestem nim zainteresowana po tym, co mi zrobił. Cieszę się, że ktoś go sobie wziął – pokręciłam głową, chcąc pozostawić ten temat za sobą.

Laura zgodziła się ze mną. Według niej dobrze zrobiłam, kiedy opuściłam miasto, bo nic ciekawego się tutaj nie działo i tylko bym się zmarnowała. Zapytała, jak się miała moja matka, mój syn, a ja opowiedziałam jej wszystko. Później mój mąż zadzwonił do mnie i powiedział, że był w drodze, więc musiałam pożegnać się z Laurą. Kiedy zobaczyła mojego męża, opadła jej szczęka. Najwidoczniej nie spodziewała się, że znajdę kogoś takiego. To prawda, Maciej był wyjątkowo przystojnym mężczyzną i podobał się kobietom.

Kiedy chciałam ruszyć w jego stronę, zauważyłam mojego byłego narzeczonego z żoną, która była ubrana dość wyzywająco i większość facetów odwracała się, aby tylko na nią spojrzeć. Nie rozumiałam, jak mogła czerpać z tego przyjemność? Antek poszedł gdzieś na chwilę, zostawiając ją samą. Kiedy była sama, od razu postanowiła skorzystać z okazji i kiedy zauważyła mojego męża stojącego samotnie, postanowiła do niego podejść.

Nie reagowałam, tylko obserwowałam. Laura była zaskoczona, że pozwoliłam jej na to, ale byłam pewna, że nie mam o co się martwić. I miałam rację. Kiedy kobieta próbowała go zagadnąć, mój mąż elegancko jej odpowiedział, skinął głową i odszedł. Pożegnałam się z Laurą, dziękując jej za rozmowę i obiecując, że jeszcze z pewnością się spotkamy. Po tym udałam się w stronę Macieja i wyraźnie zdezorientowanej żony mojego byłego.

Odebrałaś mi narzeczonego, a teraz próbujesz podrywać mojego męża? Aż tak bardzo lubisz zajętych mężczyzn? – powiedziałam, uśmiechając się sztucznie w jej stronę.

Żona mojego byłego narzeczonego wyglądała na zdezorientowaną i wściekłą jednocześnie, co sprawiło mi satysfakcję. Przeprosiła za zamieszanie i cała czerwona na twarzy szybko gdzieś zniknęła.

– Nie była zbyt zadowolona z tego, że ją spławiłeś – zwróciłam się do swojego męża, śmiejąc się cicho.

– Oczywiście, że tak. Mam w końcu najpiękniejszą kobietę przy sobie – przyznał z miłością.

Niedługo później opuściliśmy centrum handlowe i udaliśmy się do naszego domu za miastem. Całe szczęście, że już nie mieszkałam w mieście i mogłam oszczędzić sobie widywania mojego ex i jego żony.

Oceń artykuł
Newskey24
Najpierw odebrała mi narzeczonego, a później próbowała poderwać męża. Dostała to, na co zasługiwała