Boję się stracić miłość przez kapryśną, zazdrosną dziewczynę. Moja pasierbica ostatnio bardzo źle mnie traktuje.
Po pierwszym małżeństwie rozczarowałam się mężczyznami. Mój ukochany mąż mnie zmienił. Nie spodziewałem się zdrady. Gdy się o niej dowiedziałam, moje serce rozpadło się na kawałki, a później zmieniło w kamień.
W wieku trzydziestu pięciu lat poznałam Zbyszka. Od razu oczarował mnie swoją osobą. Znów zakochałam się jak nastolatka. Wiele nas łączyło. On też był rozwiedziony. Ma córkę z pierwszego małżeństwa. Niedawno się pobraliśmy. Myślałam, że wszystko będzie dobrze, ale jego córka dosłownie mnie nienawidzi. Próbowałam na wszelkie sposoby nawiązać z nią relację, ale nic nie działa. Kategorycznie odmawia jakimkolwiek propozycjom nawiązania porozumienia.
Boję się, że przez to stracę miłość i szansę na szczęście.
Rozumiem, że nie jest dla niej łatwe zaakceptowanie nowej żony ojca. Jest w trudnym wieku. W okresie dojrzewania każdemu hormony szaleją i emocje są silniejsze. Poza tym straciła matkę i pojawiła się inna kobieta. Gdyby była młodsza, może wszystko byłoby prostsze. Staram się ją zrozumieć, ale brakuje mi już sił.
Ostatnio zrobiła mi coś podłego.
Przed wyjściem do pracy nie mogłam znaleźć kluczy. Nie wiem, czy je zgubiłam, czy może maczała w tym ręce córka mojego męża. Kiedy wróciłam do domu, nie mogłam otworzyć drzwi. Marysia była w domu. Słyszałam muzykę. Dzwoniłam do drzwi wielokrotnie, ale nie otworzyła mi. Mąż miał wrócić późno, więc postanowiłam pójść do rodziców, aby nie prowokować kłótni.
Rozumiem, że dziewczyna chce się mnie pozbyć z domu, ale czasami staje się wręcz bezlitosna.
Nie mam już sił z nią walczyć i nie wiem, co robić. Najłatwiejszym sposobem rozwiązania problemu byłoby odejść od męża.
Boli mnie nawet myśl, że mogę zrobić coś takiego. Rozmawiałem o tej sytuacji z mężem nie raz. Chciałam, żeby spróbował wpłynąć na Marysię, ale tego nie zrobił. Mówi, że ona potrzebuje tylko czasu. Nie rozumiem jego biernego zachowania.
Córka nieustannie nim manipuluje i szantażuje go.
Oczywiste jest, że jeśli postawię ultimatum, on wybierze córkę. Jest dla niego najważniejsza.
Nie godzę się z tym, że miałbym stracić miłość z powodu kapryśnej, zazdrosnej dziewczyny? Ma już 16 lat, wkrótce pójdzie na studia, a mąż zostanie sam. Może zatem zagryźć zęby i cierpliwie czekać, aż zniknie z naszego życia?







