Ciotka odmówiła zabrania mnie do siebie, więc trafiłam do domu dziecka. Dwa lata później zostałam adoptowana

Uważam, że obce dziecko jest jak nieprzeczytana książka. Nigdy nie wiesz, co Cię czeka. Oczywiście niezwykle trudno jest wychowywać takie dzieci, ale i rodzone czasami potrafią robić takie rzeczy, których byśmy się po nich nie spodziewali. Uważam więc, że nie trzeba dzielić dzieci na własne i obce.

Myślę, że wszyscy słyszeli tego rodzaju zwroty: ” nie pokonasz genów „, ” jaki ojciec, taki syn” . Czy tak naprawdę jest?

Urodziłam się w małej wiosce. Moja mama zmarła podczas porodu. Mój tata siedział za kratkami. Skazano go za morderstwo. Nie oceniam taty. W tym czasie we wsi żyli według własnych zasad, a nie kodeksu karnego. Nie wiem nawet, czy już wyszedł, czy nadal odbywa karę.

Z rodziny miałam tylko ciotkę, ale odmówiła zabrania mnie do swojej rodziny, więc trafiłam do domu dziecka. Dwa lata później zostałam adoptowana. Kiedy byłam mała, byłam dobrą i posłuszną dziewczynką, ale jako nastolatka stałam się nie do zniesienia.

Często przeklinałam, wkrótce zaczęłam kraść. Nic poważnego, jakieś drobiazgi. Pamiętam, jak rodzice rozmawiali ze mną wieczorami.

Próbowano mi wyjaśnić, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Tego rodzaju rozmowy zdarzały się dość często w naszej rodzinie.

Około 16 roku życia minął mój nastoletni bunt. Zaczęłam rozumieć, że słowa rodziców nie są pozbawione sensu i muszę pomyśleć o swojej przyszłości.

Przestałam kraść i wróciłam do szkoły. Więcej czasu poświęcałam na edukację. Moje wyniki w nauce się poprawiły. Zapisałam się również do szkoły muzycznej. Dzięki rodzicom nie znalazłam się na dnie, z którego wydostanie się byłoby prawdopodobnie niemożliwe.

Ukończyłam uniwersytet z wyróżnieniem. Mam dobrą pracę. Jestem zadowolona z mojego życia, ale gdyby nie moja mama i tata, to całkiem możliwe, że ja, podobnie jak mój ojciec, trafiłabym do więzienia.

Teraz sama jestem mamą, i naprawdę chcę dać dziecku podobne ciepło, jakie kiedyś dawali mi przybrani rodzice.

Warto zrozumieć, że nie wszyscy źli rodzice wydają na świat złe dzieci. Wiele zależy od wychowania. Często zdarza się, że dzieci wychowujące się w przykładnych rodzinach także mogą wyrosnąć na złych ludzi. Musisz być cierpliwy i pracować z dzieckiem. Gdy tylko odpuścisz, możesz śmiało założyć, że dziecko jest już zgubione.

Naucz się nawiązywać kontakt z dzieckiem. Bądź wytrwały, a prędzej czy później Cię posłucha.

Zapraszamy do obejrzenia filmu

 

Oceń artykuł
Newskey24
Ciotka odmówiła zabrania mnie do siebie, więc trafiłam do domu dziecka. Dwa lata później zostałam adoptowana