Babciu, czy tata przyjdzie? – zapytał cicho mały Artur.

– „Za mną już pół dnia, a ja nawet nie zdążyłam wykonać nawet połowy obowiązków!” – pomyślała Pani Weronika, napełniając słoiki dżemem

W tym momencie w sąsiednim pokoju rozległ się dźwięk dzwoniącego telefonu.

– Cześć babciu, czy jesteś dziś zajęta? Mógłbym Cię odwiedzić? – zapytał radośnie wnuk Weroniki, Artur

– Oczywiście, Kochanie! Czekam na Ciebie! – ucieszyła się kobieta

– A…czy Jego nie ma w domu? – w głosie Artura wyczuwalna była nutka strachu

– Nie, Arturze, nie martw się. – po tych słowach Weronika rozłączyła się i zabrała się za przygotowanie naleśników, które uwielbiał jej wnuk

Artur miał osiem lat, jego ojciec, syn Weroniki, bardzo długo sądził się z matką chłopca zanim się rozwiedli. Z nieznanego powodu wprost nienawidził swojego syna. Mimo, że miał możliwość, nigdy nie odwiedzał Artura. Pewnego dnia nawet, zakazał członkom swojej rodziny kontaktów z dzieckiem. Ta decyzja dotyczyła również Weroniki ale ona zbyt mocno kochała swojego wnuka. Nadal widywała się z nim w tajemnicy.

Mimo, że Weronika była już w wieku emerytalnym zdecydowała się kontynuować swoją pracę. Chciała móc wspierać swojego wnuka a także odłożyć pieniądze by w przyszłości móc wesprzeć go na studiach.

Pół godziny później uśmiechnięty Artur już stał w łazience w mieszkaniu swojej babci, starannie myjąc ręce. Po tej czynności zasiadł przy stole i chętnie pochłaniał kolejne naleśniki podsuwane mu przez Weronikę.

– „Znów jest głodny.” – pomyślała ze smutkiem babcia chłopca

Matka Artura, podobnie jak jego ojciec nie interesowali się dzieckiem. Bywały sytuacje gdy chłopiec zostawał w domu sam przez cały tydzień gdyż jego matka wyjechała na wakacje z nowym mężczyzną. Nikt nie interesował się chłopcem.

Artur był niezwykle inteligentny i rezolutny ale niestety nie miał szczęścia do rodziców.

– Babciu, czy tata przyjdzie? – zapytał cicho mały Artur

– Nie, nie martw się, Kochanie. Twój tata wyprowadził się, mieszka teraz ze swoją nową żoną. – wyjaśniła Weronika

– Więc… Mogą mieć teraz dziecko? Mam brata albo siostrę?

Weronika milczała, patrząc smutno. Nie wiedziała jak wyjaśnić temu małemu chłopcu, że jego ojciec ma dwójkę nowych dzieci, którym poświęca czas i uwagę, kiedy w tym czasie jego, swoje pierwsze dziecko odrzuca. Kobieta wciąż zastanawiała się gdzie popełniła błąd wychowując swojego syna.

– Jedz, Kochanie. Jedz. – powiedziała tylko Weronika, gładząc wnuka po włosach

Zapraszamy do obejrzenia filmu

Oceń artykuł
Newskey24
Babciu, czy tata przyjdzie? – zapytał cicho mały Artur.