Moja matka wyjechała do Niemiec, gdy miała 45 lat, a teraz ma 60. Przez cały ten czas zarabiała pieniądze na dom.
Kiedy się ożeniłam, moja matka zaoszczędziła już pewną sumę pieniędzy i wróciła do domu. Wtedy omówiliśmy wszystko i rozpoczęliśmy budowę. Nasza umowa była następująca – moja mama zarabia pieniądze i wysyła je nam, a my budujemy, oczywiście w porozumieniu z nią.
Początkowo planowaliśmy mały dom, ale mój mąż zaoszczędził dużo pieniędzy, ponieważ może zrobić prawie wszystko sam. Zdecydowaliśmy się więc zainwestować pozostałą kwotę w drugie piętro.
W ten sposób powstał duży dwupiętrowy dom, do którego planowaliśmy wprowadzić się jesienią tego roku, ponieważ niewiele zostało do wykończenia. Ale przez ostatnie dwa miesiące moja mama przestała wysyłać nam pieniądze, a ja nie rozumiałem, co się stało, ponieważ nie byliśmy w ogóle z nią pokłóceni.
Nigdy nie wydawaliśmy jej pieniędzy na siebie, wszystko przeznaczaliśmy na budowę. Bardzo się staraliśmy, bo mama obiecała, że to będzie nasz dom, a ona po powrocie zamieszka w swoim starym.
A teraz nagle zmieniła zdanie, wychodzi za mąż i chce zamieszkać z nowym mężem w świeżo wybudowanym domu. O wszystkim dowiedziałam się od mojej ciotki – jej siostry.
Nie wierzyłam jej – kto poważny zawiera małżeństwo w wieku 60 lat?
Zadzwoniłam do mojej matki w Niemczech i zapytałam ją o to wprost, mając nadzieję, że wszystkiemu zaprzeczy. I wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy powiedziała mi, że była w związku z mężczyzną z naszej wioski przez ponad rok!
Prosił ją, by przyjechała i mogli wziąć razem ślub. Przez to moja matka planuje wrócić do domu w okolicach Nowego Roku, wyjść za mąż za tego mężczyznę i zamieszkać z nim w nowym domu, który wybudowałam.
Moja matka radziła mi i mojemu mężowi, byśmy poczekali i zamieszkali tam, gdzie jesteśmy teraz, czyli w jej starym domu.
– Zrozum mnie, córciu. Nigdy nie znałam kobiecego szczęścia, a teraz mam taką możliwość – powiedziała moja matka. – Pewnego dnia i tak dostaniesz dom, jesteś moim jedynym dzieckiem.
Jako kobieta rozumiem ją, ale jako córka nie. Wychodzi na to, że przez tyle lat staraliśmy się z mężem na darmo.
Nie rozumiem, jak moja matka mogła zrobić nam coś tak paskudnego. Nie tylko ona inwestowała w ten dom.







