Jeśli chcesz zrobić sobie wroga, pożycz komuś pieniądze

Już dawno temu podjąłem decyzję, że nigdy nikomu nie pożyczę pieniędzy, nawet niewielkiej kwoty, ale trochę mi zajęło dojście do tego wniosku. Mówi się, że nawet „dobrzy” ludzie się uczą.

Powiedzenie „Jeśli chcesz zrobić sobie wroga, pożycz komuś pieniądze” wydaje się być napisane specjalnie dla mnie. Z tego powodu nie miałem kontaktu z moją przyjaciółką przez pięć lat, a raczej była obrażona, że zażądałem spłaty długu w ciągu sześciu miesięcy. Kiedy poprosiła mnie o ratunek, zamierzała oddać wszystko za dwa tygodnie.

Minął ponad miesiąc, kiedy poprosiłem o zwrot pieniędzy, ponieważ spodziewałem się, że będę miał dość, dopóki mi nie zwróci. Moja przyjaciółka poprosiła mnie, bym poczekała jeszcze tydzień, a ja musiałem pożyczyć od współpracownika, by przeżyć do wypłaty.

Ale najważniejsze jest to, że minęły kolejne dwa tygodnie, a ona nawet nie wspomniała o pieniądzach. Mogła przynajmniej powiedzieć, że potrzebuje na dłuższy czas, ale nie – cisza, jakby zapomniała albo miała nadzieję, że ja zapomnę.

Minęło pół roku i zapytałem ponownie, czy zamierza oddać dług, który jest mi winna. Weronika przyniosła całą kwotę dwa dni później. Rzuciła pieniądze na moje biurko i wyszła w milczeniu, jakby temat był już zamknięty. Niezbyt podobało mi się to, w jaki sposób mnie potraktowała.

Teraz mam dużą pensję, dlatego też staram się pomagać rodzicom. Nie chcą brać żadnych pieniędzy, dlatego przynoszę im artykuły spożywcze, kupuję im pakiet wakacyjny raz w roku, aby dać im odpocząć. Kupuję ubrania i zabawki dla mojej siostrzenicy, ale moja siostra ciągle narzeka, że nie ma pieniędzy i czasami muszę dawać jej małe kwoty, mimo że mam własną rodzinę na utrzymaniu.

Kilka miesięcy temu moja siostra poprosiła mnie o pożyczenie jej przyzwoitej sumy pieniędzy na przygotowanie córki do szkoły i zrobienie remontu w jej pokoju. Nie mogłem się powstrzymać i powiedziałem jej, że może to spłacić w ratach, a nie od razu całość.

Jakiś czas później dowiedziałem się od mamy, że nie robią żadnych napraw i już wyjechali na wakacje do Chorwacji, nie mogłem w to uwierzyć. Po co oszukiwać i dlaczego mam płacić za czyjąś rozrywkę?

Moja pensja jest naprawdę przyzwoita, bo aż 6 tysięcy złotych, ale nikt nie daje mi pieniędzy za darmo. Praca, którą wykonuję, wymaga sporej odpowiedzialności. Odpowiadam za takie kwoty, że jeśli zdarzy się jakikolwiek błąd, cały majątek mój i moich rodziców nie wystarczy, aby mi to zwrócić.

Dlaczego ludzie zachowują się tak nieodpowiedzialnie, dlaczego nie żyją w granicach swoich możliwości, ale podziwiają tych, którzy dużo zarabiają i ciągle żyją w pożyczkach i długach? Nie rozumiem.

Ale najgorsza rzecz wydarzyła się, gdy moja siostra i jej dzieci wróciły z morza w zeszłym tygodniu. Zadzwoniłem do Martyny i powiedziałem, że termin spłaty długu mija w następnym tygodniu. Moja siostra prychnęła i rozłączyła się.

Zdziwiłem się, że moja mama stanęła po jej stronie. Powiedziała, że Martyna ma dzieci, niewielką pensję, dlatego powinienem zrozumieć i wybaczyć 10 tysięcy złotych, które im pożyczyłem. Ale ja powiedziałem, że nie ma nawet takiej mowy.

Już ze mną nie rozmawiają – nawet moja mama odwróciła się ode mnie i nie chce się normalnie komunikować, nawet nie złożyła mi wczoraj życzeń urodzinowych.

Co powinienem zrobić? Czy rzeczywiście powinienem darować ten dług tylko dlatego, że jest to moja rodzina?

Oceń artykuł
Newskey24
Jeśli chcesz zrobić sobie wroga, pożycz komuś pieniądze