Musiałam błagać mojego skąpego męża o pieniądze na utrzymanie syna

Jestem mężatką od niecałych 5 lat, ale wszystko zmierza ku rozwodowi. Sytuacja jest bardzo trudna i po prostu nie wiem, co robić.

Gdyby nie nasz 4-letni syn, już złożyłabym pozew o rozwód, ale trudno mi zrozumieć, jak nasze rozstanie wpłynie na dziecko. Moje dziecko potrzebuje ojca. Nasza historia zaczęła się bardzo romantycznie. Wróciłam do wioski po ukończeniu studiów i dostałam pracę w centrum dzielnicy.

Za każdym razem musiałam dojeżdżać tam autobusem i pewnego dnia stałam na przystanku i zatrzymał się przede mną samochód. Był to chłopak z naszej wioski, ale nigdy się nie spotkaliśmy, ponieważ był starszy ode mnie o 7 lat.

Roman podwiózł mnie tego ranka do pracy, ponieważ było to po jego drodze, a potem zaczął mnie podwozić bardzo często. W ten sposób się poznaliśmy i w końcu zaczęliśmy być w związku. Mężczyzna był tak uparty, że zgodziłam się zostać jego żoną. Przed ślubem poświęcał mi dużo uwagi, dawał kwiaty i prezenty, zabierał do drogich restauracji.

Ale kiedy się pobraliśmy, natychmiast zmienił się tak bardzo, że nie mogłam w to uwierzyć. Chociaż Roman ma pieniądze, okazał się dość skąpy w życiu rodzinnym. Nie wspominając o prezentach, podstawowych rzeczach, a jeśli czegoś potrzebowałam, musiałam kupić to sama.

– Pracujesz na etacie, masz pieniądze, więc kupuj – powiedział mi mężczyzna.

Może to i prawda, ale po co mi mąż, skoro sama muszę sobie wszystko kupować? Było jeszcze gorzej, gdy urodziło nam się dziecko, bo teraz musiałam błagać Romana o pieniądze nie tylko dla siebie, ale i dla syna.

Przez ostatnie 5 lat nie raz myślałam o rozwodzie, bo nie widzę przyszłości w takim związku. A może mam zły model rodziny? Bo moim zdaniem mężczyzna powinien utrzymywać zarówno żonę, jak i dziecko, czyż nie? Ostatnio zdarzyła się sytuacja, której nawet ja się nie spodziewałam – mój mąż związał się z inną kobietą. Sama nie mogłam w to uwierzyć, ale puzzle układały się w całość.

Zobaczyłam paragon na 350 złotych w samochodzie mojego męża i tylko to – żadnych produktów, które były na nim zapisane. Wtedy nasunęło mi się logiczne pytanie, dla kogo to wszystko kupił?

Pewnego dnia trzymał w rękach telefon i w tym czasie zadzwonił do nas jego syn. Roman rzucił telefon na kanapę i pobiegł do syna, a ja szybko chwyciłam komórkę i otworzyłam wiadomości. Tam zobaczyłam interesujący dialog z jedną z kobiet. To, co tam przeczytałam, po prostu mnie powaliło, a było tam wiele usuniętych wiadomości. Mój mąż pisze do tej kobiety sto wiadomości dziennie!

Znam tę kobietę, jest rozwiedziona, 5 lat starsza od mojego męża i ma dwoje dzieci. Należy zauważyć, że wygląda znacznie młodziej niż na swój wiek. Jestem po prostu pewna, że mój mąż ma z nią romans i czuję się tak źle, że słowa nie mogą tego wyrazić.

Powinnam odejść od męża czy jednak przekonać go, by mnie nie opuszczał, przynajmniej ze względu na naszego syna?

Oceń artykuł
Newskey24
Musiałam błagać mojego skąpego męża o pieniądze na utrzymanie syna