Próbowałam wszystkiego, aby moja szwagierka poczuła się mile widziana podczas wizyty ze swoim narzeczonym. Sporo wysiłku włożyłam w przygotowania, bo to był ważny moment – przecież mieliśmy gościć przyszłego szwagra mojego męża.
Kiedy moja teściowa, ubrana w nową sukienkę, pobiegła do bramy, pełna entuzjazmu, czułam, że cała sytuacja nabiera tempa. A kiedy usłyszałam jak wszyscy mile się przywitali odetchnęłam z ulgą. Jednak napięcie szybko wzrosło, gdy mój teść próbował „uczyć” przyszłego zięcia zwyczajów rodzinnych. Moja pobożna teściowa nie zareagowała tak, jakby się spodziewano. Wszystko to spowodowało, że nagle zapadła niezręczna cisza.
Przed przyjazdem gości moja teściowa udzieliła mężowi dużo instrukcji czego ma nie robić, ale on zwykle nie przywiązywał do tego wagi…
Tydzień spędziliśmy u teściów, a moja teściowa codziennie zmieniała ubrania. Włożyła wiele wysiłku w przygotowanie dań dla gości, ale co zaskakujące dla nas, my nie mieliśmy okazji nawet tego spróbować, bo wszystko to miało czekać na szwagierkę i jej przyszłego męża.
Napięcie osiągnęło szczyt, kiedy partner żony mojego męża niespodziewanie opuścił nas po tygodniu, pozostawiając w powietrzu smutek i rozczarowanie. To był dla mnie moment przełomowy, mężczyzna zrozumiał, że mimo wszystko nie jest mile widziany w tym domu przez przyszłego teścia i postanowił wyjechać.
Cała wizyta zakończyła się nie tak jak oczekiwała tego moja teściowa. Ja zrozumiałem, że nie tylko ja jestem traktowana źle przez teściów.







