Kiedy moje córki dowiedziały się, że rzuciłam pracę we Włoszech, żeby wrócić do Polski i opiekować się mamą, zaczęły mnie krytykować. Twierdziły, że nie myślę o nich w tej sytuacji. Obie moje córki mają duże kredyty do spłacenia i liczyły na to, że pomogę im z ich długami. Ale ja uważam, że już wystarczająco dużo dla nich zrobiłam. To co przywiozłam ze sobą chcę zainwestować wyłącznie w siebie i mamę.
Pierwsza reakcja moich dzieci gdy usłyszały, że wracam, to była choroba.
– Mamo, czy Ty jesteś chora?
A gdy zapewniłam je, że jestem całkowicie zdrowa, zrobiły duże oczy, nie rozumiejąc, dlaczego wróciłam.
Przez wiele lat pracowałam za granicą, mam 16 lat doświadczenia zawodowego.
Nie widziałam tak naprawdę jak dorastały moje wnuki (a one nie znają mnie, mimo że wiele rzeczy w swoim życiu mają dzięki mojej pracy)
Nie byłam też przy mojej mamie, kiedy jej włosy stawały się siwe i kiedy miała coraz mniej sił.
Tak naprawdę to z powodu mojej mamy wróciłam, bo zobaczyłam, że traci zupełnie chęci do życia.
Moja mama mieszkała sama na wsi, ma 86 lat. Prosiłam niejednokrotnie moje córki, żeby się nią zajęły, gdy ja pracowałam. Ale wszystko sprowadzało się do tego, że przyjeżdżały do niej, kupowały trochę jedzenia i wracały do domu.
A kiedy moja mama zachorowała, błagałam, żeby jedna z nich zabrała ją do siebie albo zamieszkała z nią, ale moje dwie córki powiedziały, że nie mają na to czasu.
Nie miałam więc wyboru, spakowałam się i wróciłam do domu. Nie powiedziałam moim dzieciom o tym, zrobiłam im niespodziankę.
Kiedy moje córki dowiedziały się, że rzuciłam pracę we Włoszech, żeby wrócić do Polski i opiekować się mamą, zaczęły mnie krytykować.
Ale ja uważam, że już wystarczająco dużo dla nich zrobiłam – kupiłam obu córkom mieszkania w nowym budownictwie, to nie kosztowało mało.
Wzięły kredyty, bo chciały drogich remontów i drogich mebli. Córki liczyły, że dam im wszystko co mam, ale nie dostaną nic.
Przywiozłam ze sobą duże pieniądze, a one to oczywiście podejrzewają, więc cały czas wokół mnie krążą.
Już dawno zdecydowałam, że nic im nie dam.
Widzę, jak nagle obie za wszelką cenę, pragną zająć się babcią, ale troszkę za późno.
Już tu jestem i wszystkim się zajmę sama.







