Zapomniałam o bardzo ważnej rzeczy mojego syna , która została w mieszkaniu. Nie chciałam zawracać głowy mężowi, więc postanowiłam sama po to pojechać. Na samym progu zaskoczyła mnie para butów, która na pierwszy rzut oka wydawała się damska. Dlaczego moje serce zaczęło bić mocniej? To zdecydowanie nie były moje buty.
Chcę podzielić się moją historią, choć trudno ją opisać. Wyszłam za mąż, mój mąż ma na imię Daniel, byliśmy razem przez dwa lata. Wszystko było w porządku, jedynym problemem był to, że trochę nieprzyjazna i dziwna wydawała się być jego matka.
Mieliśmy świetne wesele, może nie bardzo bogate ale przyzwoite. Wszyscy nasi znajomi nazywali nas najgorętszymi nowożeńcami od dawna. A po ślubie nic się nie zmieniło, mój Daniel zawsze był pasjonatem romantyzmu.
Wszystko było w porządku, dopóki nie powiedziałam mężowi, że spodziewam się dziecka. Na ten okres lekarze zalecili nam „przerwę” od „tego” na jakiś czas…. Z trudem, ale mój mąż się zgodził.
Wkrótce okazało się, że Daniel stał się wobec mnie nieco chłodny, zaczął zostawać w pracy do późna.
Zajęło mi trochę czasu, aby wrócić do formy po trudnych 9 miesiącach i musiałem trochę poczekać z „tym”. Ale stopniowo życie zaczęło się poprawiać. Nie planowałam drugiego dziecka. Rozmawialiśmy o tym, ale okazało się, że Daniel nie myślał o tym poważnie. Zamarłam ze strachu, kiedy zdałam sobie sprawę, że znów jestem w ciąży. Daniel też nie był na to gotowy i zaczął obwiniać mnie o wszystko….
Ciężko było mi słuchać różnych pretensji kierowanych w moją stronę, ale miałam nadzieję, że to minie…. Jednak z każdym dniem było coraz gorzej, aż doszło do tego, że Daniel przestał wracać do domu na noc. Naprawdę potrzebowałam pomocy przy małym dziecku, nawet jeśli przynosił pieniądze, to najbardziej potrzebowałam wsparcia i chociaż odrobiny opieki nad dzieckiem.
Kiedy stało się to dla mnie trudniejsze ze względu na mój stan zdrowia, przeprowadziłam się do domu mojej matki w innej części miasta. Mąż poparł mój „pomysł” i wydawał się nawet zadowolony. Pomógł mi przewieźć moje rzeczy.
Pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że zapomniałam jednej bardzo potrzebnej rzeczy dla mojego syna z naszego mieszkania. Nie chciałam zawracać Danielowi głowy, więc sama postanowiłam po nią przyjechać.
Na samym progu zaskoczyła mnie para butów, która na pierwszy rzut oka wydawała się damska. Nie wiem dlaczego, ale od razu poszłam do sypialni, gdzie znalazłam tego zdrajcę. Nie potrafię opisać tych uczuć słowami. Kiedy zobaczyłam ojca moich dzieci z inną kobietą. Wyrzuciłam zarówno Daniela, jak i tę osobę z mieszkania….
Płakałam przez długi czas, a potem czułam się bardzo źle. Na szczęście lekarze zdołali mi pomóc i wszystko skończyło się dobrze dla dziecka. Po wypisie ze szpitala przyszła do mnie teściowa, powiedziała, żebym nie miała pretensji do syna, żebym się cieszyła, że nadal jest ze mną i ogólnie powiedziała, że mężczyźni są teraz bardzo cenni. I nie ma co robić scen, zwłaszcza mi, bo kto by mnie chciał z dwoma „przyczepami”. chodziło jej o moje dzieci.
Powiedziała mi też, żebym lepiej postawiła się w sytuacji mojego syna i zdała sobie sprawę, że on też ma swoje potrzeby. A przede wszystkim dzieci potrzebują ojca…. Po tych słowach wyszła, nie mówiąc nawet „do widzenia”, a ja zostałam sama ze swoimi myślami.
Cała masa myśli kłębiła się w mojej głowie. Z jednej strony, dzieci potrzebują ojca, a z drugiej, jak mogę z nim żyć po tym…. Pojawiło się we mnie ziarno wątpliwości i zaczęłam zastanawiać się nad słowami teściowej.
Może tak naprawdę nikt nie będzie mnie już chciał z dziećmi…. Co powinnam zrobić? Wybaczyć czy zostawić dzieci bez ojca?







