Halo, Zosiu, nie możesz przyjechać, coś mi dolega. Dawid z Jagodą zostawili mi Krzysia i pojechali w odwiedziny, nie mogę do nich zadzwonić.
Znowu zostawili? Co to ma znaczyć! Już jadę, mamo.
Po pół godziny Zofia była w domu.
Ciśnienie poszło w górę, nie mogę go opanować. Głowa wali jak młot
Może wezwiesz karetkę?
NieWtedy zrozumiałem, że jedynym wyjściem jest zostawić przeszłość za sobą i zacząć nowy rozdział.







