Marzena założyła z przyjaciółką biznes, który nie wypalił. Mąż odmówił pomocy w spłacie długu

Marzena i Robert byli małżeństwem od 9 lat i mieli roczne dziecko. Mężczyzna w dużej spółce i żyło im się dobrze. Mieli własne mieszkanie, które zostało wyremontowane i nie brakowało im pieniędzy.

Był jeden problem, Robert był bardzo skąpym człowiekiem. Nie okazywał tego tak bardzo w pierwszych latach małżeństwa. Co miesiąc, gdy otrzymywał pensję, od razu oddawał wszystko żonie. Kiedy jego zakład pracy zaczął przelewać pensję na kartę, całkowicie przestał. Dawał pieniądze Marzenie tylko na jedzenie i niezbędne rzeczy dla córek.

Kobieta nie miała ani grosza na swoje wydatki. Na szczęście, nigdy nie była na utrzymaniu męża, z wyjątkiem urlopu macierzyńskiego. Zawsze pracowała i dobrze zarabiała. Ze względu na zachowanie męża, Marzena i jej przyjaciółka, która również przebywała na urlopie macierzyńskim, postanowiły założyć własną małą firmę, która, jak sądziły, będzie dobrze funkcjonować.

Ale tak się nie stało. Wzięły pożyczkę, prawie 30 tys. zł, biznes nie wypalił, a dług pozostał. Podzieliły się spłatę po połowie, mąż przyjaciółki rozliczył się za swoją żonę, jednak Marzena miała problem. Robert od razu powiedział jej, że nie zamierzał za nią płacić. Od początku mówił, że tak się stanie, ale kobieta go nie posłuchała. Musiała teraz zmierzyć się z konsekwencjami.

Tysiąc razy była ostrzegana, że nie wszystko jest takie proste i nie powinna brać się za ten biznes. Później zaczął dzwonić bank z powodu dużych opóźnień w spłacie, a Robert nie nie pomagał w żaden sposób. Nie były to dla niego spore pieniądze, było go stać, aby spłacić dług, ale był zbyt skąpy. Marzena musiała wrócić do pracy, a w dodatku jej matka zgodziła się pomóc. Miała dość zachowania męża, ale nie chciała być samotną matką i musiała spłacić swój dług.

Oceń artykuł
Newskey24
Marzena założyła z przyjaciółką biznes, który nie wypalił. Mąż odmówił pomocy w spłacie długu