Moja matka zachęcała mnie, abym wzięła ślub. Skończyło się rozwodem przez chciwość mojego męża

Wyszłam za mąż, ponieważ wszyscy wokół zachęcali mnie do tego bardzo usilnie. Według nich później bym żałowała i umarłabym jako stara panna, nie mająca nikogo, kto podałby mi szklankę wody.

Moja matka i ja mieszkałyśmy same. Nigdy nie widziałam mojego ojca ani nic o nim nie słyszałam i nigdy nie zapytałam o niego mojej rodzicielki. Nie obchodziło mnie to, miłość mojej matki była wystarczająca. Kiedy skończyłam 25 lat, zaczęła mi mówić, że muszę znaleźć męża.

Pracowałam cały dzień, nie rozmawiając z mężczyznami. Unikałam ich, bo bałam się z nimi rozmawiać. Nie byłam pięknością – trochę gruba, niska i niczym się niewyróżniająca. Kto by zwrócił na mnie w ogóle uwagę?

Jakiś czas później zmarła moja matka. Mieszkałam w mieszkaniu, które przypominało mi moje trudne dzieciństwo. W końcu chciałam zrozumieć, jak to było być częścią dużej rodziny. Poznałam mojego męża na portalu randkowym. Moja przyjaciółka pomogła mi się zarejestrować i komunikować z mężczyznami, a potem umówiłam się na spotkanie.

Łukasz pracował jako manager w małej firmie. Po krótkiej rozmowie zdecydowaliśmy się zamieszkać razem. Rok później pobraliśmy się. Wtedy zaczęło się piekło na ziemi. Mój mąż robił mi wyrzuty z powodu każdego wydanego grosza, a kiedy urodził nam się syn, całkowicie zatracił się w swojej chciwości.

– Dlaczego kupujesz pieluchy? Mamy w domu ciepłą wodę, wypierz je. Po co wydawać pieniądze na to mleko modyfikowane, nakarm je własnym! Wszystko, co chcesz robić, to wydawać pieniądze na bzdury – awanturował się Łukasz.

Zmusił mnie do rzucenia pracy. Był zazdrosny o dosłownie każdego, nawet zabronił mi wychodzić z dzieckiem. Pewnego dnia wrócił do domu z notariuszem.

– Kochanie, usiądź i podpisz papiery. Tu jest napisane, że przekazujesz mi mieszkanie.

Wtedy się załamałam, nie zamierzałam dać mu mieszkania mojej matki. Natychmiast wyrzuciłam ich oboje, a następnego dnia złożyłam pozew o rozwód. Nie potrzebowałam takiego człowieka w moim życiu. Dziecko zostało ze mną, ale szczerze mówiąc, ja też go nie potrzebowałam. Chciałam po prostu żyć sama dla siebie.

Oceń artykuł
Newskey24
Moja matka zachęcała mnie, abym wzięła ślub. Skończyło się rozwodem przez chciwość mojego męża