Moja teściowa zachowała się okropnie. Byłam wściekła. Udałam się po pomoc. Nie spodziewałam się tego, co usłyszałam. To kompletnie zmieniło mój punkt widzenia

Kiedy przyszłam odebrać dzieci od teściowej, byłam przerażona patrząc na dzieci

Moja teściowa jest kobietą z charakterem. Wszystkich mężczyzn w rodzinie trzyma pod pantoflem. Najbardziej w życiu zależy jej na oszczędzaniu pieniędzy. Zarabia dobrze, ale oszczędza na wszystkim, co może. Ostatnio to jednak zaczyna osiągać skrajność. To już jest chciwość!

Na szczęście rzadko ją widujemy. Ona mieszka w innym mieście i nie odwiedza nas często, bo za transport trzeba płacić! Ja ze względu na pracę nie mogę do niej często przyjeżdżać.

Tej jesieni dzieci mocno chorowały. Poproszono mnie w szkole, aby przeszły na naukę zdalną na jakiś czas, żeby nie zarażać innych dzieci.

Moja mama była bardzo zajęta, dostała awans i miała dużo więcej pracy. Zdecydowaliśmy się zostawić dzieci z teściową. Często dzwoniłam, żeby dowiedzieć się, jak się mają. Za każdym razem teściowa opowiadała jak wspaniale jej spędza się z nimi czas i jak cudownie układają się ich relacje. Dzieci nie opowiadały nic szczególnego, więc byłam o nie spokojna.  Wysłałam teściowej  pieniądze z góry na ich utrzymanie.

Kiedy przyjechałam  odebrać dzieci, zauważyłam, że ​​były brudne. Nie przyłożyłam do tego większej wagi. Dzieci często brudzą się podczas zabaw w ogrodzie, nie ma w tym nic dziwnego. Postanowiłam wykąpać  je już w domu.

Jakie było moje zdziwienie, gdy obejrzałam ubrania dzieci. Wyglądały, jakby nigdy nie były prane. Przyglądając się uważnie mojej córce, zauważyłam, że zachowuje się w dziwny sposób. Była niespokojna i wciąż się drapała. Po zdjęciu ubrania zobaczyłam na jej skórze wiele stanów zapalnych. Zaczęłam w delikatny sposób wypytywać moją najstarszą córkę o pobyt u babci. Okazało się, że ona w ogóle ich nie kąpała! Czasem polewała je zimną wodą z wiadra. Nie chciała wydawać na wodę i gaz. Córka opowiadała, że babcia wsypała do wiadra z wodą do mycia dziwny proszek. Po nim  swędziała ich cała skóra. Po tym incydencie córki odmówiły odwiedzania babci.

Byłem zszokowana i wściekła..  Nie wiedziałam co robić.  

– Czy powinnam o tym powiedzieć  teściowej?

-Czy powinnam upomnieć się o zwrot części wpłaconych pieniędzy?

-Uważałam, że powinniśmy domagać się zwrotu części kosztów poniesionych na media!

Zmartwiona nastawieniem, dzieci i nie wiedząca jak zachować się w tej sytuacji,  postanowiłam skorzystać z pomocy  psychologa. Nie spodziewałam się tego, co mi powiedziała:

– Chciwości nie da się wyleczyć! Takich osób jest wiele! Nie możesz tego zmienić, a krytyka nie przyniesie skutku. Ty musisz zmienić swoje oczekiwania i zrewidować swoje podejście. Wiedziałaś, że jest skąpa, ale z jakiegoś powodu zostawiłaś jej dzieci. Pomyśl dlaczego dzieci nie rozmawiały z Tobą  o tej sytuacji przez telefon? Jesteś za nie odpowiedzialna i musisz dbać o ich komfort. Zaakceptuj sytuację. Nie chowaj urazy. Przemyśl jednak, co nie działa w twojej relacji z dziećmi. O tym wszystkim powinnaś dowiedzieć się z ich ust od razu.

Okazało się, że problemem nie jest teściowa, a moje stosunki z dziećmi

Oceń artykuł
Newskey24
Moja teściowa zachowała się okropnie. Byłam wściekła. Udałam się po pomoc. Nie spodziewałam się tego, co usłyszałam. To kompletnie zmieniło mój punkt widzenia