Musisz zapłacić za naprawiony kran!

Mój mąż był nieobecny przez miesiąc wyjechał w delegację służbową i miał wrócić lada dzień.

Pewnego dnia, gdy Pawel był jeszcze poza domem, w kuchni zepsuł się kran. Zofia przyszła do mnie i poprosiła o pomoc. Nie umiem naprawiać takich rzeczy, więc podałem jej numer do hydraulika.

Ustalili godzinę hydraulik przyjechał punktualnie. Zosia przygotowała dla niego pieniądze zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Kiedy skończył naprawę, wręczyła mu gotówkę.

Brakuje mi 1 200 złotych powiedział. Jak to? Przecież się umawialiśmy na inną kwotę. Mam świadka, mogę zawołać sąsiada. Świadków nie potrzebuję. Teraz chcę od ciebie 2 200 złotych. Jeśli nie zapłacisz, rozwalę ten kran i zakręcę wodę! Nie mam tyle pieniędzy. Resztę mogę zapłacić, jak mąż wróci. Kiedy wraca? Za pięć dni… To mi nie wystarczy, musisz zapłacić teraz, poczekam. Ale nie mam już żadnej gotówki! W takim razie się dogadamy. Musisz zapłacić za naprawę!

Po tych słowach zaczął szperać po szafkach.

Jak się pan zachowuje w moim mieszkaniu? Dzwonię na policję! Proszę bardzo, a ja powiem, że nie chce mi pani zapłacić.

Nagle hydraulik zaczął ją nachalnie zaczepiać, Zofia wybuchnęła krzykiem. Byłem w mieszkaniu. Słysząc ten krzyk, wybiegłem prosto do sąsiadki. Zobaczyłem, jak hydraulik przygniata ją do ściany i nie pozwala wyjść.

Odejdź od niej! krzyknąłem. Ona wisi mi pieniądze! Zosia jest uczciwa, masz tu 1 000 złotych, czego jeszcze chcesz?

I jeszcze jedno pamiętaj, odpowiadasz za swoje czyny. Jeśli mąż Zosi, bokser, się o tym dowie, to masz poważny problem.

Po tych słowach hydraulik uciekł, a ja przeprosiłem Zofię w końcu to ja dałem jej ten numer. Uzgodniliśmy, że nie powiemy o tym Pawłowi, żeby się nie martwił. Teraz szukamy porządnego hydraulika mój kran też przecieka.

Nauczyłem się, że zanim polecę komuś fachowca, warto sprawdzić, czy jest zaufany. Lepiej dmuchać na zimne.

Oceń artykuł
Newskey24
Musisz zapłacić za naprawiony kran!