Nasza córka uciekła z domu, a kilka lat później podrzuciła nam swoje dziecko. Co zrobiliśmy źle wychowując ją?

Nasza córka Nina wyrastała na grzeczną dziewczynkę. Dobrze radziła sobie w szkole, uczęszczała na zajęcia dodatkowe i interesowała się wieloma rzeczami. Mój mąż i ja poświęcaliśmy jej dużo uwagi.

W szkole średniej zmieniła się drastycznie. Myśleliśmy, że może związała się ze złym towarzystwem, ale nie, to było tak, jakby stała się taka sama z siebie. Zaczęliśmy spotykać się z różnymi specjalistami. Po ukończeniu szkoły uciekła ze swoim chłopakiem do sąsiedniego miasta. Jakiś czas później przywiozła ją do nas policja, jednak Nina w dalszym ciągu nie zamierzała z nami mieszkać i znów zniknęła.

Lekarze powiedzieli nam, że to już ten wiek, musimy tylko przeczekać. A kiedy nasza córka ponownie poprosi nas o pomoc, nie powinniśmy odmawiać. I tak się stało, Nina zamieszkała w innym mieście. Nie dzwoniła ani nie pisała do nas, ale znaleźliśmy ją w mediach społecznościowych i przynajmniej w ten sposób mogliśmy śledzić jej życie i widzieć, że wszystko jest w porządku.

Moja córka zadzwoniła do mnie rok później, płacząc, przepraszając i mówiąc, że pilnie potrzebowała pieniędzy. Mój mąż i ja natychmiast wysłaliśmy jej kwotę, o którą poprosiła. Rozmawiała z nami przez telefon przez kolejny tydzień, po czym znów zniknęła. Dwa lata później przyprowadziła do nas swoją córkę. Powiedziała nam, że powinniśmy się nią zaopiekować, dopóki nie stanie na nogi. Nina zostawiła nam wszystkie dokumenty i ubrania dla dziecka.

Nawet nie pytaliśmy o ojca dziewczynki. Mijały lata, nasza wnuczka miała już 5 lat, a jej matka w ogóle nie wróciła. Od czasu do czasu dzwoniła, ale nie po to, żeby zapytać, co u mnie i męża, co u córki. Kontaktowała się tylko z jednego powodu – żeby poprosić o pieniądze.

Mój mąż i ja nadal wysyłaliśmy jej to, czego potrzebowała, ale było nam szkoda naszej wnuczki. Dziecko nie pamiętało, jak wyglądała jej matka. Uważała mnie i swojego dziadka za swoich rodziców. W mediach społecznościowych moja córka nieustannie publikowała swoje zdjęcia z różnymi facetami – nie znalazła ani męża, ani stabilności w życiu. Ale przynajmniej cieszyliśmy się, że nasza wnuczka mieszkała z nami.

Była nakarmiona, ubrana i miała rodzinę. A gdyby teraz mieszkała ze swoją niekompetentną matką, już dawno zostałaby zabrana przez opiekę społeczną. Nie rozumieliśmy z mężem, jak nasza Nina mogła wyrosnąć na taką dziewczynę, która nawet nie dbała o swoje jedyne dziecko? Kiedy po raz kolejny dzwoni telefon, nawet nie chcę go odbierać, bo wiem, że moja córka znowu poprosi o pieniądze.

Oceń artykuł
Newskey24
Nasza córka uciekła z domu, a kilka lat później podrzuciła nam swoje dziecko. Co zrobiliśmy źle wychowując ją?