Nie wierzyłam już, że zostanę mamą, tymczasem życie sprawiło mi podwójną niespodziankę

Dałam lalkę sierocie, a ona przytuliła mnie tak mocno, że prawie się rozpłakałam… To jedno zdarzenie zmieniło moje życie.

Istnieje takie powiedzenie, że jeśli małżeństwo nie doczekało się swoich dzieci, a przyjmie do swojej rodziny dziecko osierocone, wówczas Bóg posyła im własne dziecko. Nie wierzyłam w to.

Wszyscy wokół nas mieli dzieci. Tylko nam z mężem nie udało się począć własnego…

W naszej firmie zawiązał się związek zawodowy. Zostałam jego szefem. Angażujemy się w działalność charytatywną, finansujemy opiekę medyczną dla potrzebujących związkowców, pomagamy naszym emerytom. Któregoś dnia poproszono nas o odwiedzenie pobliskiego domu dziecka.

We tróję pojechaliśmy do domu dziecka, aby dowiedzieć się, jakiego rodzaju pomocy możemy udzielić.

Dzieci miło nas przywitały, zagrały koncert i poczęstowały herbatą. Przed wyjazdem zapytaliśmy, jakie prezenty chciałyby dostać, gdy odwiedzimy je następnym razem. Życzenia były skromne: słodycze, sukienki, samochody. Jedno,  czteroletnie dziecko, ledwo słyszalnym szeptem, poprosiło o lalkę z długimi włosami.

Tydzień później odwiedziliśmy ich ponownie. Przywieźliśmy  jedzenie, trochę mebli, zamówione  prezenty i oczywiście długowłosą lalkę. Dzieci przywitały nas radosnymi okrzykami. Zaczęłam rozdawać prezenty, a tymczasem dwóch pracowników związku wnosiło produkty i meble.

Dzieci były bardzo zadowolone, a ich oczy świeciły się radością. Jedynie Kasi, czteroletniej dziewczynki, nigdzie nie było widać. Jak się okazało, ze wstydu ukryła się w jadalni. To było jej ulubione miejsce.

Wzięłam lalkę i poszłam tam. Kasia długo i uważnie przyglądała się zabawce. Potem wygładziła jej sukienkę, pogłaskała po włosach i zadała mi cicho pytanie.

– Jak masz na imię?

– Anna – odpowiedziałam.

– Jesteś bardzo dobra. Piękna i miła – stwierdziła.

– Dam lalce imię Anna, żeby była taka jak ty.

Przytuliła mnie z wdzięcznością, a ja prawie się rozpłakałam. Zdecydowałam, że zrobię wszystko, aby zabrać ją ze sobą.

Minął rok od adopcji. Kasia jest naszą córką. To inteligentne i piękne dziecko. Najbardziej na świecie kocha tatę i mamę, czyli nas. A za cztery miesiące będzie miała młodszą siostrę lub młodszego brata. Tak, jestem w ciąży. Wszystkie moje marzenia się spełniły.

Oceń artykuł
Newskey24
Nie wierzyłam już, że zostanę mamą, tymczasem życie sprawiło mi podwójną niespodziankę