Odpowiedni autobus nigdy nie nadjechał. Zofia, która już dawno straciła wszelką nadzieję, opuściła przystanek i postanowiła złapać samochód na stopa. Jednak żaden z kierowców nie chciał się zatrzymać.
Już miała wyciągnąć telefon, żeby zadzwonić po taksówkę, gdy nagle obok niej zatrzymał się czarny, elegancki samochód. Szyba opuściła się powoli, a za kierownicą siedział mężczyzna w okularach. Zofia bez wahania przyjęła jego propozycję podwiezienia. Uważnie przyjrzała się właścicielowi auta, po czym powiedziała: Tak bardzo przypomina pan mojego pierwszego męża. Zupełnie jak dwie krople wody
Kierowca uśmiechnął się i zdjął okulary. Zofia aż wstrzymała oddech ze zdumienia. Dzień dobry, Zofio. Co słychać? powiedział jej były mąż, zakładając z powrotem okulary. Jak się masz? zapytała zdezorientowana Zofia. Chociaż pewnie nie powinnam pytać. Wszystko jest jasne. Prowadzisz luksusowe życie. Na pewno znalazłeś sobie bogatą kobietę. Tego bym się nie spodziewał odpowiedział Patryk. Ożeniłeś się z biedną? ciągnęła Zofia. I znowu się mylisz odpowiedział. Może z jakąś sierotą? Zosiu, nie mam żony. Od naszego rozstania mieszkam sam. Słucham? Całe dziesięć lat sam?
Tak. Nie wierzę, że to możliwe. Może żyjesz w wolnym związku? Nie. To niby jesteś samotny z własnego wyboru. Nie zgadłaś. Ale nie zamierzam się jeszcze żenić. Czemu nie? Jesteś szczęśliwy bez kobiety? Pamiętasz nasze noce razem
O wszystkim zapomniałem. I nie chcę pamiętać. Po naszym rozstaniu poczułem ulgę. Chcesz powiedzieć, że przeszkadzałam ci w normalnym życiu? Wyjaśnię ci to, żebyś się nie obraziła. Znasz mnie. Pamiętasz moje nawyki? Śmiało, nie obrażę się. Wszystko już za nami. Powiedz tylko, dlaczego nie stać cię było na taki samochód, gdy byliśmy razem? Przepuszczałam za dużo pieniędzy? Przeciwnie. Oszczędzałaś aż za bardzo. Teraz robię coś, czego nigdy byś nie zaakceptowała. Organizuję wesela. Rzuciłeś pracę i kupiłeś samochód za pieniądze z wesel? Organizuję śluby dla znanych ludzi i zarabiam na tym naprawdę dobrze. Tak? Nie mogę w to uwierzyć. Wyobraź sobie.
Gdy byliśmy razem, nie miałeś takich pieniędzy. Dlaczego? Nie zaczynaj znowu. Powiedz, że nie wiesz. Nie wiem. Nie pozwalałaś mi się rozwijać w tym kierunku. Za każdym razem, gdy szedłem na wesele, byłaś zazdrosna. Sprawdzałaś mój telefon, podejrzewając zdradę. Nie mogłeś mi po prostu powiedzieć, że piszesz scenariusze na wesela? Byłaś zazdrosna nawet o panny młode. Przecież widziałam, jak na ciebie patrzyły. I tak uważam, że wszystko zmyślasz. Chcesz mnie tylko wyprowadzić z równowagi odwróciła się od niego.
Nie musisz mi wierzyć odpowiedział mężczyzna, zatrzymując samochód. Nadal mieszkasz na drugim piętrze? Tak odburknęła kobieta. Ale powiedz mi jedno dlaczego jesteś nadal sam? Odeszłaś do innej kobiety. On zdjął okulary i spojrzał na Zofię z powagą. Po rozstaniu nie miałem nikogo. Po prostu odszedłem od ciebie. I musisz wiedzieć, że to była najlepsza decyzja. Nie można być z kimś, kto cię nie docenia i nie wspiera.
Zofia wysiadła z auta i z całej siły zatrzasnęła drzwi. Czego naprawdę oczekujesz od związku?




