Dariusz Dzwonkowski przyjechał ze stolicy do szpitala w małym miasteczku, był niesamowitym człowiekiem. Jak tylko wszystkie samotne kobiety dowiedziały się, że był singlem, w gabinecie pojawiły się ogromne kolejki.
Podczas wizyt lekarskich robił jedynie szybki przegląd, nie badał ich zbytnio, nie przepadał za tym. Wysłuchał skargi, wypisał receptę i pozwolił im odejść. Ale miał inne podejście do mężczyzn. Badał ich dobrze, dokładnie i dopiero wtedy wypisywał receptę. Wielu kobietom nie podobało się takie podejście, bo miały nadzieję, że je zauważy. Jedna z pacjentek postanowiła wziąć go za rogi. Przychodziła do niego prawie codziennie i wkrótce postanowiła zaprosić lekarza do siebie.
Mężczyzna przyjął zaproszenie, a kobieta dołożyła wszelkich starać, aby kolacja była niezapomniana. Miała nadzieję, że Dariusz spojrzy na nią nieco inaczej, ale nie szukał on poważnego związku. Dobrze zjadł u niej, wypił i poszedł do domu. Mężczyzna uwielbiał pić. Nawet podczas przyjęć zawsze miał butelkę na biurku, którą opróżniał w ciągu dnia. Pacjenci zawsze próbowali dostać się do niego rano, gdy był jeszcze przy zdrowych zmysłach.
Kobiety, które poczuły się urażone, próbowały mu dopiec. Zebrały podpisy z całego miasteczka i napisały przeciwko niemu oświadczenie, w którym domagały się usunięcia go z pracy. Pani burmistrz przyjęła wniosek, ale nie spieszyła się ze zwolnieniem doktora. Udzieliła mu jedynie nagany i pozbawiła premii.
Dariusz Dzwonkowski obraził się na nią z tego powodu i odmówił całkowitego przyjmowania kobiet. Nikt nie rozumiał, dlaczego tak bardzo nie lubił kobiet? Byli ludzie, którzy ze śmiechem twierdzili, że był nietradycyjnej orientacji. Mężczyzna stworzył wiele problemów, gdy zaczął odmawiać przyjmowania pacjentów, ponieważ szpital nie był prywatny, ale państwowy.
Kolejnym problemem był donos na lekarza. Okazało się, że wystawiał zwolnienia lekarskie z dobroci serca. Każdy, kto wyszedł i nie poszedł do pracy, mógł pójść do lekarza, a ten dawał mu wolne. Główny lekarz nie mógł dłużej przymykać na to oczu i Dariusz Dzwonkowski został zwolniony. Zaczął pić jeszcze więcej i z tego powodu powoli popadał w obłęd.
Mężczyzna był tak przejęty straceniem swojej pracy, że miesiąc później zasnął i już nigdy się nie obudził po tym, jak zmieszał dużą ilość leków z alkoholem.







