To jest pierścionek, który dał mi Jacek. Pokazała swoim przyjaciołom pierścionek ze sztucznymi diamentami. Bardzo mu na mnie zależy…
– To jest pierścionek, który dał mi Jacek. To musi być bardzo drogie. Mówiłam mu, żeby tego nie kupował, ale i tak to zrobił. Bardzo mu na mnie zależy– powiedziała Edyta, pokazując przyjaciołom rękę, na której błyszczał pierścionek ze sztucznymi diamentami.
– Wow, jaki on jest hojny… i kiedy ślub? – zapytała przyjaciółka Ania.
– Ach, co za ślub, jeszcze nie wiem, czy go poślubię – odparła Edyta spuszczając wzrok
Spędziliśmy wspaniały weekend. Byliśmy w jego wiejskim domu, zupełnie sami, nie licząc służby. Pływaliśmy w basenie, jedliśmy owoce, wszystko było takie romantyczne – powiedziała Edyta.
Oczy Ani płonęły od opowieści przyjaciółki, ale Kasia patrzyła na nią i doprowadzało ją to coraz bardziej do szału.
– Edyta, właściwie to ja widziałam Jacka w weekend w mieście. Jak on mógł być w jego wiejskim domu w tym samym czasie? Zaczęła Kasia.
– No cóż, pewnie się mylisz, to był ktoś tylko podobny do Jacka? On był ze mną, nie wymyślaj bzdur – odpowiedziała Edyta.
Kasia nie mogła już powstrzymać nerw, wzięła torbę i wybiegła z biblioteki.
– Nasza Kasia jest po prostu zazdrosna – powiedziała Edyta z uśmiechem.
Uczelnia podjęła decyzję o zorganizowaniu uroczystego wieczoru walentynkowego. Wszystkie dziewczyny przybyły do auli odświętnie ubrane.
Edyta rozglądała się nerwowo po chłopakach stojących w pobliżu, żeby znaleźć kogoś na wieczór.
– Edyta, czy Twój Jacek dziś przyjdzie? – zapytała Ania.
Dlaczego znowu się wtrącasz i o wszystko wypytujesz, ukrywamy nasz związek– odpowiedziała ze złością Edyta.
Nieoczekiwanie na środku sali pojawił się Jacek. Oczy wszystkich dziewcząt były skierowane na niego, ponieważ był najprzystojniejszym mężczyzną na tym balu. Dobrze widziałam, szłam z nim ramię w ramię…
Wszystkie czekałyśmy, aż podejdzie do Edyty, ale on skierował swoje kroki w przeciwną stronę.
Kasia! – szybkim krokiem Jacek podszedł do dziewczyny i pocałował ją czule.
– Ona jest suką – wrzasnęła Ania.
– Kto coś takiego robi? Edyta pojechała do domu Twojego chłopaka na weekend. Do domu chłopaka swojej przyjaciółki – nie przestawała krzyczeć Ania.
Kasia próbowała ją uspokoić, ale bezskutecznie.
– O co w tym wszystkim chodzi? – wciąż dopytywała Ania…
– Kasia, czy Jacek jest Twoim chłopakiem? I to co mówiłaś , że widziałaś Jacka w weekend w mieście, to prawda – to nie żadna pomyłka. To Ty jesteś dziewczyną Jacka i cały ten czas spędziliście razem…? Mam rację?
Jacek podszedł do dziewcząt.
– Aniu, teraz zdemaskowałaś uniwersalne kłamstwo Edyty – zaczął
– Gdy tylko przeprowadziłem się do tego miasta, od razu zacząłem spotykać się z Kasią, ale postanowiliśmy nie afiszować się naszym związkiem na uniwersytecie. A twoja przyjaciółka Edyta kłamała… Nigdy nie byliśmy parą….
Edyta wybiegła z auli. W tym momencie wszyscy poznali prawdę. Była zazdrosna o związek Jacka z Kasią i swoimi opowieściami chciała rozbić ich związek. Nie spodziewała się jednak takiego zakończenia. Na oczach całej uczelni jej kłamstwa zostały pokazane.
Jeszcze tego samego dnia otrzymała 1000 wiadomości z oczekiwaniami wyjaśnienia całej tej historii. Wszyscy chcieli wiedzieć dlaczego to zrobiła.
Wzięła urlop akademicki, dopóki jej historia o kłamstwach nie zostanie zapomniana.







