Utrzymuję męża i dzieci, a on jest ciągle niezadowolony.

Przez bardzo długi czas trzymałam to wszystko w sobie, ale nadszedł czas, aby w końcu coś zmienić w życiu. Zacznę od opowiedzenia mojej historii. Mój mąż i ja mieszkamy razem od 10 lat, w małżeństwie –  już 8. Mamy dwoje dzieci, kota i psa.

Mąż półtora roku temu stracił pracę z powodu rozwiązania ich oddziału w pewnym dużym przedsiębiorstwie.

Pracował jako dyrektor produkcji i zarabiał spore pieniądze, teraz siedzi na mojej wypłacie od ponad roku i nie chce iść do pracy.

Ma dwa wyższe wykształcenia i nie widzi siebie nigdzie poza stanowiskami kierowniczymi.

W ciągu półtora roku miał wiele ofert od małych do dużych, ale odrzucał je wszystkie ze względu na fakt, że są to znacznie mniej prestiżowe stanowiska niż te, które kiedyś zajmował.

Ja pracuję jako menadżer w lokalnej, małej kawiarni, niedaleko naszego domu, zarabiam nie najgorzej, trochę ponad pięć tysięcy.

Muszę powiedzieć, że dla kobiety w naszym regionie jest to dość duża pensja, ale kiedy za te pieniądze utrzymujesz rodzinę z dwójką dzieci, bezrobotnym mężem i zwierzętami – to już gorzej.

Najbardziej obraźliwe jest to, że mąż, pomimo faktu, że nie jest zajęty od wielu dni, nie pomaga mi w domu.

Ilekroć proszę go, aby pomógł mi przynajmniej trochę posprzątać mieszkanie lub zrobić coś w domu, ciągle jest niezadowolony i mówi mi, że to kobieca praca. Może według przestarzałych porządków. To w takim wypadku niech on znajdzie posadę i karmi rodzinę – przecież to męska praca…

Mimo wszystko regularnie bierze ode mnie pieniądze na benzynę. Mówi, że jedzie na rozmowy kwalifikacyjne, ale przez cały ten czas żadna taka rozmowa nie przyniosła pozytywnych wyników.

Bardzo trudno jest ciągnąć całą rodzinę na sobie, a po pracy także sprzątać, myć, gotować, prać, ogarniać dzieci, pupili, itd. A do tego mu nie przeszkadzać.

Nie zamierzam tego znosić przez całe życie, poślubiłam zaradnego, pewnego siebie mężczyznę. Dzisiaj postawię mu ultimatum.

Albo w ciągu miesiąca znajdzie dla siebie nową pracę i bierze udział w obowiązkach domowych, albo składam wniosek o rozwód. Dosyć tego!

Oceń artykuł
Twoja Strona
Utrzymuję męża i dzieci, a on jest ciągle niezadowolony.