Stałem się ofiarą manipulacji ze strony mojej przyrodniej siostry, ale dobrze, że wcześnie opamiętałem się i się jej pozbyłem
Moja matka i ja żyliśmy sami, ponieważ mój ojciec porzucił moją matkę, gdy była w ciąży i wkrótce miała urodzić. Moja mama poświęciła mi najlepsze lata, ale niczego nie żałowała. Wychowała mnie, wykształciła, zrobiła wszystko co było możliwe, a teraz chciała uporządkować swoje życie osobiste. Nie byłem przeciwny małżeństwu mojej matki. Lubiłem wujka Kamila, był bardzo miły i dobry. Chronił moją matkę. Wiedziałem, jakie to dla niej trudne, więc postanowiłem nie wtrącać się.
Moja mama wyszła za mąż i wyjechała do Europy. Zostałem sam, z wyjątkiem ojca, który niespecjalnie chciał mnie widzieć.
Wiedziałem, że ma rodzinę. Dziecko, moją przyrodnią siostrę, która jest o rok młodsza ode mnie. Mimo że byłem singlem, nie chciałem rozmawiać z tatą.
Na studiach poznałem moją żonę. Po kilku latach się rozwiedliśmy. Dobrze, że nie mieliśmy dzieci, więc nie zmartwiłem się zbytnio nieudanym małżeństwem.
Potem znów byłem sam, ale pewnego dnia, kiedy wszedłem na portal randkowy, zobaczyłem, że nieznana dziewczyna napisała do mnie wiadomość. Dziewczyna, która do mnie napisała, była moją przyrodnią siostrą. Prosiła o spotkanie. Przyszła na nie z córką. Zaczęła narzekać, że ma złe życie. Była rozwiedziona z drugi raz.
Było mi jej szkoda, ale potem zaczęła się narzucać, prosić o pieniądze, których nigdy ich nie oddawała.
Kiedy zrozumiałem, że mnie wykorzystuje, przestałem odbierać telefony. Powiedziałem, że jestem zajęty.
Jestem gotowy do pomocy, ale nie znoszę niegrzecznych ludzi.







