Moja matka zostawiła mnie i moją siostrę, kiedy byliśmy jeszcze małymi dziećmi. Wyjechała za granicę, by ułożyć sobie życie i zostawiła nas na wychowanie mojej babci.
Naprawdę brakowało nam jej w życiu, w końcu była naszą matką. Moja babcia nie raz powtarzała, że w tym roku mama na pewno przyjedzie. Wierzyliśmy i czekaliśmy, ale byliśmy po prostu naiwni. Przepłakaliśmy wiele nocy z tęsknoty.
Moja starsza siostra Izabela często powtarzała, że nie może znieść naszej mamy i nigdy jej tego nie wybaczy. Spędziła więcej czasu z naszą rodzicielką, więc przeżywała to bardziej niż ja, takie miałem wrażenie.
Ale wciąż miałam nadzieję, że pewnego dnia spotkam mamę, ponieważ czasami wysyłała pieniądze mojej babci, co oznaczało, że o nas pamiętała! Szybko stałem się dorosły i kiedy poznałem Roksanę, natychmiast zamieszkałem z nią i jej rodzicami. Nie wstydziłem się tego, bo wielu młodych ludzi próbuje tak żyć, aby zrozumieć swoje relacje „głębiej” w życiu codziennym.
Przez dłuższy czas mieszkałem z rodziną, która wciąż była dla mnie obca. Minęły dwa lata i zdecydowałem się poprosić Roksanę o rękę. Kiedy przyjęła moje oświadczyny, byłem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie. Przez ten czas zobaczyłem inny model rodziny, gdzie ojciec i matka wychowują swoje dzieci i żałuję, że moja nie była akurat pełna. Na początku wszystko było w porządku. Teść i teściowa przyjęli mnie do swojego domu, chyba z litości.
Czas powoli mijał. Teściowie wręcz pragneli mieć wnuki, ale pomimo wielu prób, moja narzeczona nie mogła zajść w ciążę. Mój teść, kiedy wracał do domu trochę „weselszy”, często mówił: „Roksana, ale on ma cię owiniętą wokół palca, nie widzisz? Zasługujesz na kogoś lepszego!”
Chciałem uciec z tego domu, ale nie mogłem, bo za bardzo kochałem tą kobietę. Mówiła, bym po prostu nie zwracał uwagi na jej ojca, bo on taki jest i lubi nieco dokuczać innym.
Smutna wiadomość od mojej siostry przyszła jak grom z jasnego nieba. Spodziewałem się wszystkiego, ale nie tego, że babcia zmarła poprzedniej nocy. Ciężko było mi to słyszeć, ponieważ moja babcia była moją matką, moim ojcem i całym moim życiem. Przyjechałem na miejsce tak szybko, jak tylko mogłem, aby się z nią pożegnać jak należy. W ogóle nie zaskoczyło mnie to, że moja rodzicielka nie mogła przyjechać, ponieważ była w Irlandii.
W miarę upływu czasu moje relacje z Roksaną stawały się coraz chłodniejsze. Pracowałem do późna w nocy i miałem wielu klientów. Stała klientka, Amelia, przyszła do mnie na strzyżenie. Grzeszyła urodą, zawsze nienagannie ubrana i wystarczyło, że stanęła u rogu salonu, a ja już mogłem wyczuć jej charakterystyczne, słodkie perfumy. Często zapraszała mnie na kawę, ale za każdym razem odrzucałem jej propozycję.
Trwało to pół roku, ale pewnego zimowego wieczoru nie zdążyłem na autobus, a kobieta była moim ostatnią klientką tego dnia i zaproponowała mi podwózkę. Ten wieczór był wyjątkowy – zgodziłem się na kawę i nie tylko.
Wróciłem do domu późno, Roksana jakiś czas temu wyszła do pracy na nocną zmianę, więc nie mieliśmy okazji, aby się dzisiaj zobaczyć i spędzić czas. Bardzo mi przykro z powodu tego, co stało się z Amelią, bo po tamtym wieczorze zaczęła mnie unikać. Jakiś czas później dowiedziałem się, że kobieta jest w ciąży.
Jak powinienem powiedzieć o tym wszystkim mojej narzeczonej? Może po prostu powinienem to wszystko ukrywać w tajemnicy?







