Nazywam się Dawid, mam czterdzieści dwa lata i przez piętnaście z nich naprawiałem cudze małżeństwa jako

Miałem dwadzieścia trzy lata i pierwszą zmianę w barze mlecznym przy Kroczewskiej, gdy poznałem Wandę.

Nazywam się Bartosz Duda, mam czterdzieści jeden lat i od dziewiętnastego roku życia siedzę w garażu

Wziąłem od matki czterdzieści tysięcy złotych i nikomu o tym nie powiedziałem. Miałem swoje powody.

Głos z głośnika w sali sądowej brzmiał znajomo, a jednak obco — mój własny, spłaszczony przez mikrofon

Nazywam się Wiktor Osęka i mam sto dziewięć kilo. Mówię to na początku, bo to jedyna rzecz, którą wszyscy

Śnieg zaczął sypać nad Wrocławiem już we wtorek, ale to w Wigilię zamienił lotnisko Strachowice w biały korek.

Kiedy Bartek powiedział przez telefon: „Nie damy rady dziś, to wieczór Kaśki”, poczułam w środku coś

Głuche serce Nazywam się Marek Kubiak i mam trzydzieści sześć lat. Od dwunastu jestem zawodowym kierowcą









