Życie
Całe życie pracowałem i zarabiałam na siebie sam. Uważam się za osobę zamożną, niczego sobie nie odmawiam.

Trzydzieści lat temu pracowałam jako psycholog w północnym fińskim mieście. Niedaleko koła podbiegunowego.

Adam jadł barszcz. Z wielką przyjemnością, bezpośrednio łyżką, dodając do talerza śmietanę ze opakowania

Piotr pakował swoje rzeczy i nerwowo wrzucał je do dużej, pojemnej walizki. Zabrał nawet szklaną popielniczkę.

Jestem dość spostrzegawczą kobietą. Kiedy spotykam rówieśniczek, zauważam, że większość z nich została

W czasie pobytu mojego męża w Czechach spędzałam czas w domu jego rodziców, po ślubie zamieszkaliśmy z nimi.

Ostatnio zauważyłam, ze syn wymyśla powody aby przyjechać do mnie, po czym przyjeżdża i pyta co mam do jedzenia.

Wraz z mężem mamy jednego syna- Dominika, który 15 lat temu ożenił się z Olgą. Po ślubie młodzi mieszkali

Matka mojego męża co roku wyprawia urodziny, na które nas zaprasza. Tak było i tego roku. Kupiliśmy jej









